Problem tradycji i stylów w sztuce żydowskiej



Tradycja w sztuce żydowskiej odgrywała zawsze wyjątkowo dużą rolę, co wynikało w pierwszym rzędzie zawartych w Biblii sformułowań określających rozplanowanie pomieszczeń w świątyni, jej urządzenie i obrządki.

Po zniszczeniu świątyni Salomona przez Rzymian (70 r.) i rozproszeniu Żydów podstawowym postulatem wiary – realizowanym w sztuce – było stałe przypominanie grupom żyjącym w Diasporze o wielkości i specjalnej roli narodu „wybranego przez Jahwe”.
Sztuka żydowska miała więc innego rodzaju dydaktyczny charakter aniżeli sztuka chrześcijańska, znacznie mniejszym ulegała też przemianom. Można więc mówić o zdumiewającej zachowawczości w dziedzinie formy. Jako przykład niechaj posłuży menora – siedmioramienny świecznik, wykonany według wskazań Starego Testamentu z jednej bryły złota do Przybytku, który wraz z innymi przedmiotami zrabowanymi ze świątyni Salomona wyobrażony został na łuku triumfalnym Tytusa w Rzymie (il. 1). Późniejsze przedstawienia tego świecznika (np. w mozaice z V w. z synagogi w Tirat Zwi), przede wszystkim zaś zachowane obiekty, zarówno romańskie, jak i z późniejszych okresów, z XIX i XX w. włącznie (il. 2), niewiele różnią się między sobą.

Jeśli idzie o architekturę, to w sztuce żydowskiej nie powstały typy świątyń, jakie stworzyła kultura chrześcijańska – te w ogóle nie istniały. Da się natomiast zaobserwować przejmowanie pewnych form, wykształconych w sakralnych budowlach chrześcijańskich, przykładem mogą być romańskie bożnice w Wormacji (1180 r.), Ratyzbonie (1227 r.), czy też synagogi gotyckie w Pradze (XIII w.) i Budapeszcie (zachowane częściowo). Silniej zjawisko to występuje w sztuce nowożytnej i nowoczesnej. Przykładem przenikania do architektury bożniczej nowożytnych form stylowych są polskie rozwiązania dziewięciopolowe (il. 3), nie brak też bożnic klasycystycznych, czy też w stylach historycznych lub orientalizujących, wreszcie całkiem nowoczesnych rozwiązań (il. 4). Architektura bożnic składa się więc na obraz bardzo zróżnicowany, niezależnie od faktu czy rozpatrywałoby się bóżnice polskie, europejskie, czy też z terenu kontynentu amerykańskiego. Układ wnętrza warunkował zawsze umieszczony na ścianie wsch. aron ha-kodesz, bima (pośrodku), sala lub galeria dla kobiet, sala śpiewaków oraz określone zasady, np. ograniczona przepisami wysokość budynku czy jego obronny charakter. Architekturze żydowskiej, zarówno w Polsce, jak i innych krajach europejskich, nie poświęcono w literaturze przedmiotu wiele miejsca; na naszych terenach na podkreślenie zasługuje opracowanie bożnic drewnianych M. K. Piechotków.

Znacznie większą wagę przywiązywano do wyposażenia bożnic, jak również do przedmiotów związanych z kultem bożnicowym, obrzędami obchodzonymi w domu, a także innymi zwyczajami. Dzięki powstającym już w XIX w. muzeom europejskim gromadzącym judaika, a także zbiorom w Stanach Zjednoczonych i na Bliskim Wschodzie, mamy do dyspozycji bogaty materiał zabytkowy, który umożliwia przeprowadzenie szerszych badań.

Najwcześniejsze judaika pozostają, jak wiadomo, w ścisłym związku z kulturą antyczną, czego najlepszym przykładem są naczynia (lampki oliwne), zachowane fragmenty mozaikowej posadzki z synagogi w Tirat Zwi, datowane na V w. p.n.e., z wyobrażeniem menory i szofaru, rzeźba nagrobna (sarkofagi i stele) itp. W rzeźbie sepulkralnej formy te przetrwały niezwykle długo aż po wiek XIX. Odnaleźć je można na znanym cmentarzu w Pradze czeskiej, na cmentarzu przy bożnicy Remu w Krakowie, a także w kirkutach zachowanych na terenie Małopolski (w Kromołowie, Będzinie, Wiśniczu Nowym, Lesku czy Grybowie), gdzie dotrwały nawet nagrobki sarkofagowe. Dopiero w 2. poł. XIX w. bogatsze i bardziej postępowe warstwy społeczeństwa zaczęły naśladować niektóre typy nagrobków katolickich i kaplic cmentarnych, w swoisty sposób je przekształcając, co szczególnie wyraźnie daje się zaobserwować w większych ośrodkach miejskich (Warszawa, Łódź, Kraków, Gliwice).

Wdzięcznym materiałem do badania tradycji i nowatorstwa w sztuce żydowskiej są iluminowane rękopisy i dokumenty, hafty, a także wyroby z metali. Należy tutaj przypomnieć, że według zakazów Talmudu (Mojżesz, ks. 2, rozdz. 201) nie wolno było Żydom wyobrażać Boga i jakichkolwiek postaci ludzkich (poza Mojżeszem i Aronem), stąd w judaikach najczęściej występują przedstawienia symboliczne i ornamenty. Jednakże w poszczególnych ośrodkach, głównie wśród Żydów sefardyjskich zamieszkujących Półwysep Apeniński, jak również tereny Francji, Holandii, Belgii i Anglii, zakazy te nie były ściśle przestrzegane. U Żydów włoskich zaobserwować to możemy na naczyniach używanych w kulcie domowym, pochodzących z epoki renesansu.

Przechodząc do omówienia obiektów powstałych w różnych epokach stylowych stwierdzić należy, że z czasów średniowiecza judaików zachowało się niezwykle mało. Zaważyły tu niewątpliwie wędrówki Żydów spowodowane wydarzeniami historycznymi w poszczególnych krajach Europy. Jak wyraźnie znalazł odbicie uniwersalizm epoki gotyku w judaikach, świadczy kilka odlanych z brązu lampek chanukowych, pochodzących z terenu Francji, datowanych na XIV w., w których zastosowano motywy rozet i arkadek – il. 5 (m.in. w Musée de Cluny w Paryżu). Liczniej zachowały się rękopisy znane z zachodnioeuropejskich zbiorów muzealnych, pochodzące z XIII, XIV i XV w., wśród których obecnie znajduje się także czternastowieczna Biblia należąca (przed 1939 r.) do zbioru cennych rękopisów zgromadzonych w Starej Bożnicy w Krakowie. W Polsce, w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, przechowywana jest skromnie ilustrowana Hagada (zawierająca modlitwy odmawiane w czasie uczty Sederowej), datowana na XIII-XIV w. Nie sposób w krótkim artykule scharakteryzować miniatury zdobiące tę rękopisy, w których sąsiadują ze sobą romańskie plecionki i gotyckie bujne motywy roślinne, przedstawienia figuralne bliskie chrześcijańskim kodeksom iluminowanym z właściwymi dla judaików przedstawieniami symbolicznymi i ozdobnym liternictwem (il. 6).

Epoka renesansu wniosła szereg nowych elementów we wszystkie dziedziny sztuki uprawiane przez Żydów sefardyjczyków i aszkenazyjczyków, co ortodoksyjni wyznawcy Jahwe potępiali jeszcze w wiekach XVII i XVIII. Chodzi tu nie tylko o wspomnianą już popularność przedstawień figuralnych, lecz także o śmiałą ich laicyzację. Wspomniany proces obrazować może szesnastowieczna Biblia włoskiego pochodzenia, w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, zawierająca ok. 100 przedstawień ze Starego Testamentu, mających charakter podkolorowanych rysunków, w których naiwny realizm idzie w parze z uproszczoną formą (il. 7). Poszczególne sceny rękopisu opatrzone zostały podpisami w języku włoskim i hebrajskim. W pełni renesansową dekoracją ozdobione zostały niektóre rękopisy pochodzenia włoskiego znajdujące się w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, Żydowskiego Muzeum w Pradze i Budapeszcie. Szerokie bordiury, a także pasy oddzielające kolumny tekstu wypełniają takie elementy dekoracyjne, jak: putta, rogi obfitości, medaliony z portretami proroków, rabinów, Mardocheusza, Estery oraz sploty roślinne, wstęgi itd.

Szczególne odbicie znalazł w judaikach manieryzm, co obserwować możemy nie tylko w dziełach z XVI w., lecz także później, nawet w XIX stuleciu. Jako podstawowy element dekoracyjny powszechnie pojawia się motyw portalu, stosowany zarówno w rękopisach, haftach (il. 8), jak i wyrobach złotniczych. W rozwiązaniach tych chętnie posługiwano się motywem kręconych kolumn, mających swój rodowód w świątyni Salomona. Owe portale i aedicule pokrywa przeważnie bardzo bogata dekoracja, na którą składają się motywy charakterystyczne dla sztuki żydowskiej, jak: winna latorośl, menora, antyczne przedstawienie zwierząt, przeważnie lwów, jeleni, różnych ptaków i stworów fantastycznych, wreszcie korony. Równocześnie występują też ornamenty właściwe dla sztuki europejskiej, motywy: kartuszowe-zawijane, chrząstkowo-małżowinowe, roślinne, i utrzymujący się przez kilka stuleci motyw wazonu z kwiatami. Za przykład tego rodzaju rozwiązań posłużyć może polski dyplom rabinacki z 1647 r., którego dekoracja nieodparcie przywodzi na myśl karty tytułowe druków wydawanych w oficynach krakowskich, oraz dekoracje ksiąg uniwersyteckich, wreszcie retabula ołtarzowe.

Należy tutaj wyjaśnić, że wśród Żydów zamieszkujących Europę Zachodnią wykształciła się warstwa określana mianem dworskiej, które upodobania dobrze ilustrują sceny figuralne z Megilla Ester. Warto tu przypomnieć, że Megilla (zwój), w którym opisywano bohaterskie dzieje życia Esterki, żony Kserksesa, należał poza Hagadą i Biblią do rękopisów przyozdabianych bez ograniczeń. Zachowując więc wątek narracyjny malowano pełne uroku scenki rodzajowe z uwspółcześnioną scenerią. W zbiorach w Amsterdamie przechowywana jest Megilla Ester, datowana na poł. XVII w. (il. 9), w której wyobrażano Esterkę w karocy zaprzężonej w parę koni, jadącą na spotkanie z królem; na uczcie weselnej goście ubrani są w stroje z epoki, a przygrywa im kapela dworska. W pełni oddano też przepych dworski baroku. Dekoracje uzupełnia świat flory z dużą ilością barwnych ptaszków, znanych ze sztalugowego miniaturowego malarstwa klasztornego uprawianego w XVII stuleciu.

Podobny przykład aktualizacji dziejów Esterki odnajdujemy w niezwykle barwnej, nieco prymitywnej, lecz pełnej uroku dekoracji i scenach figuralnych w zwoju Estery, pochodzącym przypuszczalnie z XVII w. (zbiory Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie – il. 10). W tym niewielkim, jedynym w Polsce zbiorze rękopisów, zwraca jeszcze uwagę inna Megilla, z tego samego okresu, w której silnie do głosu doszły motywy i kolorystyka manierystyczna. Takie same elementy dekoracyjne prześledzić można także w haftach: parochetach, jak nazywano zasłony na szafę ołtarzową, oraz w sukienkach na Torę.

W złotnictwie augsburskim najczęściej tylko przedstawienia symboliczne wyróżniają żydowskie naczynia na etrog, puchary sederowe, kiduszowe, czy komplety dla lewitów od innych wyrobów o przeznaczeniu kościelnym czy świeckim. Nie od rzeczy będzie tutaj dodać, że judaików oznaczonych puncami Augsburga, Naumburga i Amsterdamu zachowało się stosunkowo dużo, m.in. w kolekcjach prywatnych i zbiorach muzealnych w Pradze, Kolonii, Amsterdamie, Jerozolimie i Nowym Jorku. W Polsce zabytki te należą obecnie do unikatów – np. srebrny złocony puchar z pocz. XVII w. zakupiony jeszcze przez Feliksa Koperę do zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie.

Judaika z epoki baroku przedstawiają obraz niezwykle bogaty i zróżnicowany. Wynika to przede wszystkim z faktu, że w krajach Europy zachowało się z tego okresu bardzo wiele zabytków. Szczególnie odnosi się to do 2. poł. XVII w. i XVIII w., z tego ostatniego stulecia znamy szereg dzieł autoryzowanych, wykonanych często przez złotników żydowskich. Wyraźniej także zarysowały się ośrodki złotnicze, z których, w odniesieniu do judaików, wymienić należy: Augsburg, Norymbergę, Amsterdam i Pragę (Malá Strana). W okresie tym zaobserwować można silniejsze wpływy na sztukę żydowską form barokowych, co miało miejsce szczególnie w późniejszej fazie tego okresu. Niemal bez zmian pozostały natomiast przedstawienia symboliczne. Należy tu dodać, że formy barokowe przyjęte przez sztukę żydowską przetrwały w niej bardzo długo i kontynuowane są jeszcze dziś w szkole rzemiosł artystycznych „Becalel” w Jerozolimie, założonej w 1933 r.

Gdybyśmy chcieli wyliczyć dziedziny sztuki żydowskiej, w których barok doszedł najsilniej do głosu, należałoby wymienić przede wszystkim snycerskiej roboty wyposażenia polskich bożnic drewnianych zdobionych polichromią (Chodorów – 1651 r., Janów Sokólski); wyroby złotnicze (ozdoby Tory) oraz hafty (parochety, sukienki na Torę, serwety na stół kantora i baldachimy, pod którymi dawno śluby).

Największa rozmaitość oraz bogactwo w zakresie form i motywów cechuje wyroby złotnicze. W przedmiotach srebrnych używanych w kulcie bożniczym można nawet wykryć związki, czy podobieństwa do katolickich naczyń kościelnych i innych obiektów sakralnych. Tak więc tasy, tarcze zdobiące Torę – przywodzą na myśl retabula ołtarzowe, epitafia czy też kartusze herbowe, zaś korony na Torę, np. czeskie, żywo przypominają insygnia cesarskie. Z kolei rimmonim – ozdobne nasadki na drążki Tory – naśladują niekiedy barokowe świeczniki w formie kręconych kolumn (typ polski), ale zasadniczo jako „owoce granatu” mają kształt kolistych, ozdobnych nasadek, często z dzwoneczkami (il. 11). Podobne analogie odnaleźć można w przedmiotach używanych w kulcie domowym. Już w XVII w. wykształcił się typ balsaminek – naczyń na wonności – w kształcie wieżyczek. Cecil Roth uważał, że swoim kształtem nawiązywały do średniowiecznych monstrancji katolickich (miały kształt owalnych wieżyczek). Udało się nawet ustalić tego rodzaju pierwowzory dla dwóch balsaminek w zbiorach praskich, a były nimi wieże kościołów w miejscowościach Kunovice i Boškovice. Balsaminkom nadawano też kształty owoców, kwiatów, zwierzątek, a nawet lokomotywy (il. 12).

Związki formalne z epitafiami czy relikwiarzami wykazują także lampki chanukowe. Zdarzały się nawet przypadki przerabiania przedmiotów o innym charakterze, np. reflektorów odblaskowych na lampy chanukowe.

Jeśli chodzi o hafty, to szczególnie w motywach roślinnych i ornamentyce niewiele różnią się one od zdobiących katolickie szaty liturgiczne. Odrębny charakter judaików w tej dziedzinie nadają tradycyjne przedstawienia symboliczne i napisy. Jak bliskie bywały relacje, świadczyć może podniebie ślubnego baldachimu w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, którego dekoracja niewiele różni się od glorii późnobarokowej monstrancji.

Wieki XIX i XX były także przełomowe dla postępowych ruchów żydowskich. Ścierające się ze sobą dwa kierunki – postępowy i skrajnie ortodoksyjny – oddziałały silnie na świat artystyczny judaików. Naturalnie, tak jak i w minionych epokach, sztuka tego okresu rozwijała się w izolacji. Śledząc jej dynamiczny rozkwit, przede wszystkim w malarstwie, dalej w architekturze, rzemiośle artystycznym i rzeźbie, obserwujemy oddziaływanie stylów: klasycyzmu, biedermeieru, neorenesansu, neobaroku, neogotyku, neoromanizmu, form mauretańskich, wreszcie kierunków nowoczesnych. W dziedzinie architektury kierunki historyczne stosowano w bożnicach, zarówno ortodoksyjnie nastawionych warstw biedniejszych, jak i u Żydów wznoszących w dużych miastach tzw. synagogi postępowe. W tych ostatnich, na wzór kościołów katolickich wprowadzano galerie dla kobiet w formie chórów muzycznych (zachowując dalej wejście oddzielne), a na wzór synagog niemieckich – nawet organy (przykładem synagogi w Pradze, Krakowie, Tempel w Budapeszcie).

Nowym zjawiskiem, jak już wspomniano, jest też rozwój malarstwa sztalugowego, które istniało wprawdzie wcześniej, ale w ograniczonym zakresie i dotyczyło głównie tematyki starotestamentowej. Nowa tematyka oparta na współczesnym życiu, np. sceny rodzajowe, a przede wszystkim malarstwo portretowe, była dowodem zerwania z „krępującymi” przepisami, a zdobyczą ruchów postępowych. Często malowano takie tematy, jak „Uczta Sederowa”, „Wieczór sobotni”, „Studiowanie Tory”, „Wspólna modlitwa”, „Ślub żydowski”. Obrazy te, jak i portrety, przeważnie mężczyzn ze świata finansjery, malowane były przez artystów żydowskich (Moritz Oppenheim, Samuel Hirschenberg, Wilhelm Wachtel).

W Polsce żydowskie malarstwo portretowe wiąże się z działalnością Maurycego Gottlieba, Romana Kramsztyka, Artura Markowicza i innych działających do chwili obecnej malarzy. Twórczość malarzy żydowskich, pozostająca w ścisłym związku z kierunkami sztuki europejskiej, miała jednak zawsze specyficzny, odrębny charakter wynikający z uwzględnienia tradycyjnych strojów i realiów (sceny rodzajowe – il. 10). Natomiast nurt tradycyjny reprezentuje licznie zachowane w zbiorach muzealnych malarstwo nieprofesjonalne, w którym występują wątki narracyjne (np. cykl obrazów Szewra Kadisza poświęconych Towarzystwu Dobrej Śmierci w zbiorach Państwowego Żydowskiego Muzeum w Pradze). Obrazy te cechuje płaszczyznowość, linearyzm i naiwność przedstawień. Tradycyjną formę miały też bogato dekorowane motywami roślinnymi i symbolicznymi akty ślubne drukowane i podmalowywane (il. 13); do unikatów należy pergaminowy dokument tego rodzaju z 1802 r. w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie.

Jeśli chodzi o rzemiosło artystyczne, rozwijającymi się nadal dziedzinami, w których ścierała się tradycja z nowatorstwem były hafciarstwo, złotnictwo i odlewnictwo. Zarysowały się tutaj wyraźniej, występujące już wcześniej odrębne cechy wyrobów poszczególnych środowisk, co dobrze obrazują polskie, szczególnie warszawskie srebra z XIX w.

Klasycyzm doszedł do głosu w wyrobach złotniczych w detalach, zaczerpniętych z architektury monumentalnej (stosowanie kolumn kanelowanych zamiast kręconych), oraz w ornamentyce.

W judaikach chętniej stosowano style historyczne – szczególnie formy neobarokowe – a także neogotyckie. Możemy to obserwować w wyposażeniach wnętrz, haftach i złotnictwie (il. 14). Z dotrwałych w Polsce do naszych czasów przedmiotów kultowych, proporcjonalnie najwięcej znamy wyrobów z wieku XIX i XX, a w znacznym stopniu są one związane z kultem domowym. Analizując te obiekty: tasy, jady (wskazówki do odczytywania Tory), balsaminki, lampki chanukowe, świeczniki czy parochety, dochodzimy do wniosku, iż mimo przyjmowania form i dekoracji właściwej dla stylów historycznych, w dalszym ciągu nawet i w wieku XX posługiwano się tradycyjnymi rozwiązaniami i symboliką (il. 15). Nie sposób tutaj pominąć wyrobów z filigranu, który z upodobaniem stosowali rzemieślnicy żydowscy od XVIII w., a do wielkiego rozkwitu doszła ta technika w XIX stuleciu (il. 16).

Reasumując można stwierdzić, że sztuka żydowska, w której tradycja odegrała tak wielką rolę – mimo przyjmowania wielu innowacji, pod czym należy rozumieć formy stylów panujących w Europie – zawsze posiadała odmienny charakter. Natomiast w poszczególnych krajach, a także w Polsce, uzyskała odrębne cechy, zależne od środowiska, w jakim się rozwijała. Stąd też można mówić o różnicach w wyrobach złotniczych wykonywanych we Lwowie czy Pradze w XVII w., następnie o silnym środowisku złotniczym w Brnie w 1. poł. XIX w., a w 2. poł. w Warszawie.

Artykuł pochodzi z: Tradycja i innowacja. Materiały Sesji Naukowej Stowarzyszenia Historyków Sztuki w Polsce, Warszawa 1981, s. 147-164

SPIS ILUSTRACJI


1. Fragment kopii płaskorzeźby z łuku Tytusa z przedstawieniem Menory, 81 r. n.e. (wg Museum of the Jewish Diaspora, Tel Aviv 1978 r.).
2. Menora, XIX w. (Zbiory Muzeum Historycznego m. Krakowa).
3. Tykocin, bóżnica, 1642 r., widok na bimę.
4. Elkins Park, Pensylwania, synagoga, proj. arch. F.L. Wright (wg The Jewish Museum...).
5. Lampka chanukowa, Francja, XV w. Zbiory Musée de Cluny w Paryżu (wg Synagoga. Kultgeräte und Kunswerke...).
6. Miniatura, Majmonides z uczonymi, Hiszpania XIII w. (wg Sed Rajna...).
7. Scena z życia Jakuba, Biblia, XVI w. (?), Włochy (Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie).
8. Parochet z lambrekinem, XVIII/XIX w.
9. Fragment z Megilla Ester, XVII w., mal. Salomon z Italii. Zbiory Jodds. Historisches Museum Amsterdam (wg Synagoga. Kultgeräte und Kunswerke...).
10. dwie sceny z Megilla Ester, XVII w., Polska.
11.Para rimmonim, 2. poł. XIX w. Polska (?).
12. Balsaminki a, b, c – od XVI do 2. poł. XIX w. b, c – Polska.
13. Ketuwa (akt ślubny), pocz. XIX w. Polska (?)
14. Lampka chanukowa, złotnik A. Riedel, 1876 r., Warszawa (Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie).
15. Fragment haftu z parochetu, 2. poł. XVIII w. (Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie).
16. Filigranowa lampka chanukowa, poł. XIX w.