Synagoga w Nowym Sączu – dzieje i odbudowa



Osiedlanie się Żydów w Nowym Sączu – mieście jeszcze średniowiecznym zaobserwować można na większą skalę dopiero od drugiej połowy wieku siedemnastego.

Stało się tak w wyniku przywileju wydanego przez króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego z 1673 roku, w którym monarcha – mając na uwadze podupadanie miasta przekreślił wcześniejsze zakazy zabraniające osiedlania się Żydów w Nowym Sączu.
Pod koniec wieku XVII, w 1690 roku było już w mieście 150 Żydów, którzy posiadali na własność 23 domy. Potrzebna więc była trwała, murowana synagoga, na budowę której wydał zezwolenie 3 lutego 1699 roku starosta nowosądecki – Jerzy Lubomirski. Warto przytoczyć ten dokument: „[...] Ponieważ Żydzi w starostwie moim nowosądeckim mają prawa i przywileje od najjaśniejszych królów polskich nadane, także i konstytucjami na sejmach obwarowane i aprobowane, ażeby im te prawa, którymi się zaszczycają Chęciny i Chełm miasta, służyły, więc że te miasta Chęciny i Chełm mają bóżnice murowane sklepione, tudzież sławetni burmistrze, rajcy i wójt z ławnikami i cały magistrat nowosądecki wnosząc instancję za nimi plac im pusty pomiędzy Pokwiczowskim i Popkowskim w ulicy Szpitalnej pozwolili, aby mogli sobie bóżnicę sklepioną wymurować, w której by nabożeństwa swoje odprawiali, pozwalam tedy ażeby tu bóżnica praeiudicium żadnego od różnych osób nie miała i z tego placu podatków żadnych nie opłacono.”.

Do budowy bóżnicy doszło jednak w wyniku wojen i zarazy dopiero w roku 1746 (6416), kiedy to w Sączu zamieszkiwało już ponad 500 Żydów. Krótko opisuje ją Jan Sygański, autor dzieła pod tytułem „Historia Nowego Sącza” (Lwów 1901), jako „bezstylową, ale wewnątrz piękną z kunsztowną konstrukcją architektoniczną”. Usytuowana niedaleko zamku, obecnie przy ul. Berka Joselewicza, nowosądecka bóżnica wyróżniała się w sylwecie miasta spośród wielu budynków, wysokim łamanym dachem, nazywanym także polskim.

Pierwotnie synagoga w Nowym Sączu należała do powszechnego w Polsce południowej w XVII, a także stosowanym jeszcze w XVIII wieku, typu bóżnic dziewięciopolowych, o bimie wydzielonej czterema filarami ustawionymi centralnie, wspierającymi sklepienia. Jest ona jedną z najbardziej na zachód położonych bóżnic tego typu w dawnych granicach Polski. Niestety pożary w latach 1769 i 1894, po których bóżnicę restaurowano (niestety zawaliły się sklepienia), przede wszystkim zaś całkowite zniszczenie wyposażenia wnętrza przez hitlerowców w czasie drugiej wojny światowej sprawiły, że nowosądecka bóżnica nie dotrwała do naszych czasów w pierwotnej postaci. Na szczęście Stanisław Wyspiański wykonując dokumentacje zabytków w czasie swoich wycieczek naukowych, zostawił nam rysunek jej wnętrza z 1889 roku. Jak informuje tenże rysunek, była to bóżnica bogato wyposażona: do bimy znajdującej się w tym systemie konstrukcji wnętrza między filarami prowadziły schody z ozdobną balustradą, salę mężczyzn wypełniały ławki i pulpity, zaś ze sklepienia zwisały wieloramienne świeczniki. Całe to wyposażenie uległo zniszczeniu.

W obecnej postaci architektura nowosądeckiej bóżnicy posiada cechy takie, jakie nadano jej po pożarze w roku 1894. Zbudowana z cegły, posiada dość znaczne rozmiary (29x19 m), przy czym większość powierzchni zajmuje kwadratowa sala mężczyzn nakryta stropem wspartym na czterech kwadratowych filarach, opiętych pilastrami. Od zachodu usytuowano przedsionek z galerią dla kobiet na piętrze. Z przedsionka po kilku stopniach w dół, schodzi się do sali mężczyzn. Bardzo okazale przedstawia się budynek bóżnicy od zewnątrz. Jej frontową, zachodnią elewację, ujmują dwie nieznacznie występujące w narożnikach niskie, kwadratowe, dwukondygnacyjne wieże, przypominające w formie alkierze, o narożnikach zaakcentowanych dużymi ciosami, wykonanymi w tynku. W północno-zachodniej wieży znajdują się schody na galerię kobiet. Główne wejście (boczne jest w ścianie południowej) poprzedzone kilku stopniami ujęte jest rodzajem portyku z półkolistą arkadą, nakrytą skośnym daszkiem. W detalu architektonicznym zastosowano więc elementy zaczerpnięte z romanizmu i renesansu (fryzy arkadowe i boniowanie).

Niestety na razie nie możemy powiedzieć o budowniczych nowosądeckiej synagogi, nieznane są też nazwiska architektów, którzy przebudowali i restaurowali budynek po pożarze z końcem wieku XIX. Anonimowym pozostaje też autor polichromii wnętrza sali mężczyzn, a być może i na galerii kobiet. Wielka szkoda, bo musieli to być zdolni budowniczowie. Z innych regionów Polski znane są nazwiska architektów z tego okresu, być może dalsze badania nad architekturą bóżnic polskich doprowadzą do ustalenia autorstwa.

W wyniku wielkiej akcji eksterminacyjnej prowadzonej w czasie ostatniej wojny z całą bezwzględnością w stosunku do ludności żydowskiej w Polsce – jak wiadomo niszczono także jej pomniki kultury i sztuki, w wielu miastach zniszczono zabytkowe bóżnice. Los ten nie ominął też bóżnicy w Nowym Sączu. Jak powiedziano zostało zniszczone całe jej bogate wyposażenie, dekoracja malarska i stiukowa. Puste jej wnętrze zamieniono na magazyn. W stanie zaniedbania i postępującego zniszczenia stał budynek przeszło 30 lat. Dopiero na początku lat siedemdziesiątych objęło nad nią opiekę Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu, przeznaczając budynek na galerię sztuki. Rozpoczęło długotrwające prace remontowo-konserwatorskie, poprzedzone dokumentacją historyczną. Projekt odbudowy synagogi wykonał architekt Zygmunt Lewczuk, wraz z zespołem. Prace budowlane zostały ukończone w 1982 roku. W czasie prac remontowych nie zachowano niestety mimo interwencji autorki tegoż artykułu fragmentów polichromii przy Aron ha-kodesz, natomiast dla uzyskania większej powierzchni wystawienniczej wprowadzono na wys. ok. 3,5 m antresolę, obiegającą trzy ściany w sali mężczyzn.

Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu wydało niewielką broszurę poświęconą bóżnicy, pióra ówczesnego dyrektora Muzeum dr Andrzeja Krupińskiego. Ale najważniejszym jest fakt, że remont konserwatorski został ukończony i tym samym uratowana została jedna z najstarszych bóżnic na Podkarpaciu, która służy krzewieniu kultury.

Kończąc pragnę zasygnalizować, jeszcze inne nowosądeckie judaica: bogaty w rzeźbę nagrobną cmentarz i przechowywany w Muzeum, stale powiększający się zbiór judaiców. Obiekty te – cenne dzieła sztuki, omówione zostaną w osobnych artykułach.

 

 

Dr Izabella Rejduch-Samkowa

 

 

(artykuł opublikowany w: Fołks-Sztyme, nr 47, 18.11.1988 r.)

 

 

Aktualizacja (16 luty 2012 r.)

24 lipca 1994 roku na ścianie synagogi umieszczono ufundowaną przez Ziomkostwo Sądoczan w Izraelu, tablicę pamiątkową z treścią w trzech językach polskim, jidysz i hebrajskim:

Tablica pamiątkowa ku czci 25 tysięcy Żydów – mężczyzn, kobiet i dzieci z Nowego Sącza i okolicy spalonych w krematoriach obozów koncentracyjnych i zamordowanych w innych miejscach straceń przez zbrodniarzy hitlerowskich w latach 1939-1945. Błogosławiona niech będzie pamięć męczenników”.

 

Spis ilustracji:

1. Synagoga w Nowym Sączu, wnętrze, rys. Stanisław Wyspiański, 1889.

2. Synagoga w Nowym Sączu, stan współczesny, fot. Jacques Lahitte, 2007 (fot. za http://pl.wikipedia.org/wiki/Synagoga_w_Nowym_S%C4%85czu).